czwartek, 31 grudnia 2009

Dziś muszę jeszcze....




Ah dziś wszyscy biegają aby dokończyć porządki przed 24, no i ja tez... Ale pozwoliłam sobie na przjemność w formie pieczenia grissini, wprosiłam się bowiem na sylwestra. No bo ja granic nie znam i jakby co to będę na miks kulturalny te swe nietakty zwalać.. A ze podobno mają być dipy no to zrobiłam rozmarynowe grossini z czarnym sezamem i mam nadzieję ze posmakują bo po doświadczeniu z pierniczkami które zostały ostro krytykowane trochę się boję.


Grissini zajeło mi cały piekarnik więc lunch musiał być zrobiony na gazie, no ale i tu wymyśliłam coś kierując się datami wazności oraz trochę zmieniając jeden z swych ulubionych przepisów, wynik był smaczny, łatwy do zrobienia i pysznie prezentował się z kanapką z oopsies!.. No i jeszcze było kolorowo a tego nam w zimie trzeba
A oto i przepis na kolorowy miks
1 opakowanie serka wiejskiego
1 jajko
1/4 szklanki tartego sera
1 łyżka mąki sojowej
1 malutka marchew
trochę selera
2 cm pora
1 papryczka chili (a jak?)
olej
Marchew i selera utrzeć, pora i paprykę posiekać, wymieszać sery, warzywa, jajko i mąkę. Rozgrzać olej, smażyć na MINImalnym ogniu! Ok 10 min. Podawać z pieczywem
.
Na zdjęciu widać i grissini a oto i przepis
750g mąki
35g oleju (ja uzywam smakowego)
500ml letniej wody
20g drozdzy
olej do pędzlowania
sezam, mak, itp do posypania
Drozdze rozrobić z drozdzami, wodą i olejem, owinąć w folię i odłozyć aby ciasto rosło w temp. pokojowej 60. min. Po godzinie podzielić na 30gramowe kawałki i rozwałkować je na wałeczki, odłozyć na blachę. Zostawić na 30min. Potem popędzlować olejem i posypać ziarnami. Piec w 200C przez 20-30min.

2 komentarze:

viridianka pisze...

wiesz co ja myślę że takie grissini wzbudzi aplauz każdego :)) z dipami na pewno każdemu posmakuje :)
a lunch miałaś ZNOWU:D wspaniały :))
buziaki sylwestrowe;*

vegeswiat pisze...

viri: jak będziesz w stolicy to w takim razie obowiązkowo wpadasz na żarełko !!