środa, 30 grudnia 2009

Smoothie... ale na ciepło




Więc dziś kolejny pomysł na śniadanie nie mogłam spać więc wziełam się za zaspokojenie głodu. śniło mi się ze mój kochany pies zginał i budziłam się non stop, a jak tylko zasnełam to znów śniło mmi się to samo. Jak juz doszło do tego ze postrzelił go myśliwy... mój pies podobno podobny jest do sarny, no my tego nie widzimy :P.. wtedy wstałam i ścisnełam bardzo zdziwionego nagłą miłością psa.


Pomysł na dzisiejsze śniadanie o wersja smoothie, ale w zimę musi myć na ciepło. Jest to szybkie urozmaicenie gorącej czekolady które jest zapewne zdrowsze.


A! ja nie mam duzych kubeczków stąd smoothie znajduje się w miseczce.


1 porcja


1 łyzka siemienia lnianego
garść borówek mrozonych- najbardziej eko będziesz rozmrazając je przez noc a nie podgrzewając w mikro

Borówki zalać małą ilością mleka i podgrzać, wsypać płatki i siemię i zmiksować, dolać resztę mleka i grzać ok 4min.
Ja smoothie robię na mleku sjowym naturalnym ale jest to kwestia smakowa, pasują i inne smaki.
Dziś smoothie posypałam kawą instant co było pyszne ale nie kazdemu będzie pasować.
Ps. załączam i zdjęcie psa dla viv.

6 komentarzy:

Molly pisze...

god morgon!
hoppas att du mår bra!? här är det kallt :/

tänker på dig och, som sagt, är så glad att du finns :) du är nog den som har varit med och läst min blogg ända från start :) det är jättekul tycker jag :)

vad fin din hund är. vet du om du ska komma tillbaka til sverige eller ska du fortsätta att studera i polen?

du får ha en underbar dag! kramar

viridianka pisze...

jest fantastyczny i ma duże uszy:D wiesz mi się zdaje że to chodzi o figurę, młode sarenki są dość podobne ;)

a snów nie zazdroszczę... na szczęście to TYLKO sny...

Molly pisze...

klart att jag kan läsa :) bara det inte är på polska ;)
kramar

aga-aa pisze...

brzmi bardzo smacznie :)

processor pisze...

Mozna wiedziec, jakiej rasy jest ta sarenka?

vegeswiat pisze...

odp processor:
to podenco ibicenco