czwartek, 24 grudnia 2009

Wesołych świąt

Chciałam wam zyczyć wesołych, smacznych ale przedewszystkim Spokojnych świąt.

Nie wiem jak wy, ale ja uwazam ze okres przedświąteczny jest przesadny i szalony, biegamy od sklepu do sklepu, robimy to i owo, sprzątamy. A kończy się to e wszystko byłotylko poddenerwowanymi domownikami przy stole 24 grudnia, za to jest 12 potraw i prezenty leżą pod choinką. Ale po co, czy nie lepiej byłoby podarować coś od serca, co wpadnie w oko i a szukanie czegoś z listy nie zajmie nam 5 dniu oraz 30 minut w kolejce. Czy nie lepiej na stół postawić mniej a mieć więcej czasu dla rodziny i robić wszystko razem, równocześnie oszczędzając miejsca w lodówce. Bo wszystkiego się nie zje, a niektóre rzeczy nawet i w lodówce nie przetrwają.

Moje idealne święta byłyby minimalne i rodzinne, nie wszystko byłoby dopięte na ostatni guzik, ale morze bylo by radośniej.

Ale dziś jednak typowa rodzinna wigilia na którą "dzieci" zamówiły sobie drogie prezenty a rodzina gotuje od 2 tygodni.

Dam jej szansę bo Wigilia to jednak pora przebaczania i rodziny. A pozatym nawet jezeli moje nastawienie brzmi wyjątkowo negatywnie to wkońcu i ja kiedyś uwielbiałam ten Wigilijny przesyt

3 komentarze:

viridianka pisze...

Madziu zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Ci życzę, samych pozytywnych myśli i pomyślności w Nowym Roku :))
pozdrawiam serdecznie,
Viri
ps. u nas gorączki przedświątecznej nigdy nie było bo gotowanie rozkłada się na 3 domy ;)
ps2. dziękuję pięknie za przepisy, miałam problemy z pocztą... ;)

chance pisze...

w moim odczuciu to nie jest "negatywne" nastawienie, tylko (niestety mało popularne obecnie) nie-konsumpcyjne. i dojrzale. ja mysle jednak, ze duzo zalezy od nas samych, czy damy sie wciagnac w wir przygotowan, czy zatrzymamy sie na prezentach, swiatecznym menu i wyborze lampek na choinke, czy bedziemy szukac czegos wiecej, glebiej, Istoty. Spokojnych Swiat, mimo wszystko :)

Bea pisze...

U mnie przedswiatecznej goraczki brak :) I tej zakupowej, i sprzataniowej. Kulinarnej wlasciwie tez, bo na stole jest minimum wigilijnychpotraw, za to te, ktore najbardziej lubie :)
Na szczescie moja 'tutejsza' rodzina tez nie jest bardzo 'prezentowa' - podarowujemy sobie domowe ciasteczka, butelke dobrego trunku czy czekoladki. I to mi calkowicie wystarczy :)

Przyznaje, ze ze swiat mojego dziecinstwa najlepiej pamietam zmeczona wszystkim mame :( Nie sadze, ze na tym powinno to polegac.

Zycze Ci, by te Swieta byly dla Ciebie i Twoich bliskich radosne i pogodne i bys mimo wszystko je 'przetwala' ;)

Pozdrawiam serdecznie!