środa, 30 grudnia 2009

Zielono mi!!


Dziś spotkałam pewną bardzo miłą osobę na łyżwach tzn. ja się starałam jezdzić, swe kiepskie próby jazdy tłumaczyć zamierzam rozpraszającym starszym bratem (?) jezdzącej dwunastolatki który przyciągał wzrok bardziej niz lód, a biedna koleżanka marzła a potem starałyśmy się modlić do produktów w kuchniach świata.. Niestety żaden za nami nie wyszedł za friko..


Po powrocie byłam bez wody bo u nas robią rury, od wakacji, a jak woda wróciła poleciałam po rybę dla psa.

Gdy wróciłam na drzwiach zauwazyłam kartkę, przyszły paczki, od mamy, ksiązka do logiki aby kochane dziewcze moze zdało. Po rozbrojeniu paczki musiałam się posilić i zaraz zaczynam naukę.

A ze grzeczne dzieci które chcą urosnąć jedzą szpinak no to ja też! Oto przpis na pyszne kotleciki zieminaczane które radzę podawać z jakimś produktem sojowym.

na 8 placków

5 ziemniaków

1jajko

100g utartego sera gauda

1/2 szklanki płatków z quinoa

500g szpinaku

garść suszonych grzybów

masło

Szpinak i ziemniaki ugotować, i ubić. Wymieszać z serem, jajkiem, grzybami i płatkami. Masło roztopić na patelni. uformować 8 kulek i smażyć na złoto.

Podawać z dowolnym produktem sojowym, np kotletami sojowymi, parówkami, tofu.

7 komentarzy:

aga-aa pisze...

ucz się ucz (co nie polegać tylko na moich kciukach ;P ), teraz masz dużo sił

aga-aa pisze...

hej, na moje komentarze możesz odpowiadać na swoim blogu, zaglądam jak czekam na odpowiedz :)
łatwiej sie zrozumieć potem :)

czcicielka soi pisze...

na samo słowo szpinak moje kubki smakowe wpadają w ekstazę :P

vegeswiat pisze...

aga-aa: oki, u nas był zwyczaj odpowiadania u drugiej osoby aby ograniczyć wysiłek :P ale co kraj to obyczaj chyba..

czcicielko soii: wiem!! moje też

viridianka pisze...

też lubię gdy mi zielono, a szczególnie od szpinaku bądź rukoli :)

ilovetofu pisze...

szpinaaaak! tez zycze szczesliwego nowego roku!

aga-aa pisze...

a róbta jak chceta :P ja się dostosuje :)