niedziela, 17 stycznia 2010

kolejna zupa



Moja ciocia znów kupiła dynię.. zaczyna mi się nudzić jej ekspresowe przetwarzanie które było konieczne a itak wyrzuciłam pół bo była cała spleśniała no i tylko środek był zjadliwy. Wyszła mi zato zupa z imbirem i chili. Która mam nadzieje postawi mnie na nogi bo się troche przeziębiona czuje, chyba że to objawa niewyspania.
Ale zupkę itak polecam, mimo że kolor przypomina papki gerbera dla dzieci.
Na 1 porcję
1 plaster dyni
1 papryczka chili
5cm imbiru
trochę brukselki
2 parówki sojowe
olej
Chili posiekać, imbir obrać i posiekać, podsmażyć na oleju i dodać pokrojoną w kostkę dynię, zalać wodą i gotować aż dynia stanie się mięka. Zmiksować na papkę, dodać przepołowione brukselki, parówki obrać i pokroić w plastry. Wrzucić i gotować 20min.
Podawać z grzankami

4 komentarze:

grazyna pisze...

Imbir i chili, to dobry sposób na przeziębienie. Zwłaszcza w towarzystwie dyni :)

Molly pisze...

hej!
okej, men då säger vi det då :P

visst kan jag följa med till goodstore. jag behöver nog köpa något där jag också :)

du får ha en fortsatt bra dag! kram

Dorota Bulbiak pisze...

A ja myślałam, że będzie w kolorze pomarańczowym ;). Bardzo lubię dynię i stanowczo za rzadko spożywam. Taką zupkę to bym chętnie wciągnęła.

vegeswiat pisze...

grazyno: oj tak! ale mnie nie postawilo jeszcze na nogi :(

doroto: to wciagaj jest latwa do zrobienia i dobra