wtorek, 12 stycznia 2010

Let the show begin!


Ah, niedługo zgłoszę się o jakieś odszkodowanie, do 22 30 przeprowadzano pode mną remont z wiertarką i krzykami. Do 23 30 wynosili na śmietnik te rzeczy które rozbroili rzucając je przez balkon. O 24 15 ktoś szykujący się na jakiś lot zagranice starał się upchać do auta a o 4 wstał ujadacz sąsiadki z góry. Wyglądam jak bardziej martwe niż żywe zombie. Jednak w trochę już lepszym humorze po śniadanku które jest naprawdę zdrowe ale jest tak dobre że nawet małe dzieci zjedzą bez robienia miny a la „nie chcę szpinaku!”

Na 1 porcję
1 szklanka mleka sojowego
1 łyżka masła orzechowego – ja używam bez soli i cukru
1 plaster mango

zmiksować i lekko podgrzać.

2 komentarze:

cukrowa wróżka pisze...

współczuję...trzeba było wziąć miotłę i porządnie walnąć w ścianę. :D
Ja na szczęście baaardzo rzadko przeżywam coś takiego - i tylko z 2 stron co najwyżej.
chociaż może pyszne śniadania trochę to zrekompensowało.. :]

Molly pisze...

hej söta du!
hoppa satt du har fått en bra start på din vecka. är du tillbaka i skolan nu? känns allt bra? hoppas det :)

här är det bara bra.
du får som sagt säga till när du ska till sthlm så kan vi ses :)
kramkram