środa, 6 stycznia 2010

Moje zapasy


Jest jedna fajna rzecz w chorowaniu, buszowanie po zapasach domowych, dziś znalazłam chrupki ziarniste wśród swego ukochanego pieczywa chrupkiego. Na punkcie chrupkiego pieczywa mam lekkiego bzika i znam chyba wszystkie rodzaje, nawet wersję świąteczną. Swojego czasu znalazłam jednak chrupkie pieczywo z ziarnami, posmarowane masłem lub z warstwą avokado jest moim zdaniem pyszne. Fajnie się je też przegryza do mleka, najlepiej zimnego ale to nie w tą pogodę.

Pieczywo chrupkie jest pieczone bez cukru, i jest dobrym wymiennikiem codziennych bułeczek, których fanką nie jestem. Są dobrym źródłem błonnika a ziarna na chrupkach zawierają dobre tłuszcze, oraz fosfor, magnez i witaminy E i B1. Są pożywne i sprawdzają się w wielu sytuacjach, jako przekąska, wałówka na wycieczki, kolację, lub jako rezerwa w schowku na rękawiczki, jako powstrzymywacz głodu w korkach.

Tym którzy nie próbowali jeszcze pieczywa chrupkiego radzę się skuśić biorąc pod uwagę jego walory.

Pieczywo chrupkie które dziś wyszukałam pochodzi z Biopiekarni w Trójmieście ale jest także do nabycia w GreenWayu i w sklepiku internetowym.

1 komentarz:

Molly pisze...

hej sötnos!
vad skönt att du börjar må bättre :) att vara sjuk är inte kul :( du får dricka varmt, äta vitlök och soppa ;) hälsa resco! kramar