niedziela, 17 stycznia 2010

Owoce i warzywa suszone w domu

Dostałam pytanie co do suszonych owoców domowych. Właściwie sprawa jest bardzo prosta, ja swoje owoce suszę w suszarce do warzyw i owoców którą bardzo zręcznie podprowadzam w okresie letnim babci. Suszę właściwie wszystko, tzn. wszystko co mamy na działce: porzeczki, borówki, czereśnie, wiśnie, śliwki, morele, gruszki, jabłka, agrest, truskawki, jeżyny, maliny i poziomki. Suszę też działkową miętę bo tak idzie to o wiele szybciej niż suszenie na parapecie. Suszenie papryki, pomidorów itp., pominę. Ale za to zaznaczę że i tropikalne owoce można suszyć, i np. ananas, papaya czy mango nagniecione w jakimś markecie można przebrazić w fajny dodatek do płatków.

Co do czasu suszenia to zwykle warzywa/owoce suszę ok. 2 dni. Warzywa można suszyć długo tzn. turami po 2-3 godziny. Owoce za to tak jakby pocą się cukrem, i przy zbyt długim czasie suszenia po prostu wypływa z nich cukier, zbiera się w przypalony płat i już. Dlatego suszę je po 45min. Po czym zdejmuję tacki z suszarki i rozkładam tak żeby odparowały. Taką zabawę powtarzam kilka razy dziennie.

Oczywiście suszyc można i w piekarniku, radzę wtedy elektryczny piekarnik równo podgrzewany. W tych gazowych rezultat jest pół na pół i opiera się jedynie na farcie, ale polecam przy suszeniu wpiekarniku gazowym zostawić go lekko uchylonego, ja wkładam deseczkę drewnianą, tak aby wszystko mogło sobie ładnie wyparowywać.

6 komentarzy:

Molly pisze...

hehe, inte visste jag att du körde din frukt i torktumlaren ;) nej, men googles översättning vill få det till det :)

hoppas att du hade en bra lördag tillsammans med killen du skulle träffa :)

om du vill gå på kalori så gör vi det, jag gillar deras bönchili och så är det bra pris :)

du får ha en riktigt underbar söndag! Kramar

Wegetariańskie smaki pisze...

Dzięki za informację ,chyba zrobię sobie prezent w postaci suszarki.Pomału uzalezniam sie od Twojego bloga ,ale w tym przypadku to zdrowe. Pozdrawiam serdecznie.

vegeswiat pisze...

zainwestuj!! my mamy te najtansza bez bajerow:) a ja sie ciesze ze sie uzalezniasz :) to znaczy ze komus sie podoba

aga-aa pisze...

taka suszarka to fajna sprawa, zwłaszcza, ze nie droga, jednak rachunki za prad mnie odstraszają... są dużo większe?

vegeswiat pisze...

nie tak strasznie u mnie byly ok 10 zl wieksze a suszone borowki to jednak cos

aga-aa pisze...

no to faktycznie się opłaca :)