sobota, 2 stycznia 2010

Pycha orzechy


Bardzo lubię sobie takie orzeszki wrzucić w mleko sojowe a potem podgrzać je w mikro tak aby puściły smak w mleko. A oprócz tego robienie ich to przyjemność bo nic się nie robi a całe mieszkanie pachnie cudnie. No i jeszcze mile wspominają mi się chwile świątecznych wystaw psów kiedy zawsze były takie orzeszki. A ze w święta zaatakowały mnie mole spozywcze to i za orzechy w szafkach się wzieły, a ja NIENAWIDZĘ wyzucać jedzenia


A o czym tu znowu mowa?

O smakowych orzeszkach :) Ja mam 4 kombinacje, które już wam podaję.
Nr1:
Kombinacja którą ja lubię najbardziej, chili dodaje to COŚ
1 szklanka dowolnych orzechów, ziaren, lub nawet płatków owsianych
1 łyzka miodu
3 łyzki cynamonu
1/3 szklanki soku z cytryny
1 łyzka chili
Wszystko wymieszać i grzać w piekarniku na 200 C przez 30min
Nr2:
Tez pyszna kombinacja ale tylko dla lubiących ostre smaczki
1 szklanka orzechów, polecam nerkowce lub orzechy brazylijskie
1 łyzka miodu
sok z 1/2 cytryny
1 łyzka oleju
3 łyzki ostrej papryki
Robić jak powyzej
Nr3:
To kombinacja dla smakoszy
1 szklanka orzechów, polecam włoskie lub laskowe, lub płatki owsiane
2 łyzki miodu
sok z 1/2 cytryny
2 laski wanilii
Wanilię rozkroić i wydłubać ziarnka, wymieszać z resztą i wylać na blachę, na wierzch połozyć laski wanilii. Wstawic w 200C na 30 min.
Nr 4
Ta wersja opiera się na oryginalnych miodach smakowych, do wybranego miodu dodajemy sok z 1/2 cytryny i 1 łyzkę oleju.
Smaczne kombinacje to np:
Miód z cytryną z orzechami włoskimi
Miód z cynamonem z wszystkimi rodzajami orzechów lub płatkami
Miodoczekolada z orzechami włoskimi lub laskowymi
Moje ulubione to dwie ostatnie pozycje które próbowałam uzyskać sama ale smak nie jest taki sam.
Radzę blachę wyłozyć papierem do wypieków będzie łatwiej przy myciu blach. Orzechy po ostudzeniu przechowywać w słojach.

3 komentarze:

viridianka pisze...

skąd Ty bierzesz takie ciekawe i oryginalne pomysły, hm? ;) pierwsze słyszę o orzeszkach w mleku sojowym:D

nerkowce to moje ulubione orzechy, dlatego często je sobie podpiekam i mieszam z różnymi smakami:)

vegeswiat pisze...

dziękuję za komplement... wiesz mnie czasami takie dziwne idee wprzychodza do głowy.. niektóre udane a niektóre nie ale lubię takie eksperymenty :)

Anonimowy pisze...

smaczne i zdrowe!
a szukajac po linkach znalazlam przypadkowo agar-po ktory moj wegirski sasiad jezdzi do jakiegos spejalnegi sklepu i robi zapasy.. amozna o wiele wygodniej.. tylko usiasc przy komputerze