wtorek, 26 stycznia 2010

To (nie) fu



Niestety wczoraj wieczorem nie zdążyłam wam już opisać nowego produktu który bardzo wam wszystkim polecam!
Ponieważ byłam już lekko zmęczona egzaminem końcowym z logiki, tak zdałam, i rozmową na poważnie z pewną instruktorką po której zajęciach było mi tak nawet bardzo przykro... może ktoś pamięta ten antykwariat? To włączyłam piekarnik, wrzuciłam ziemniaczki, marchew i takie tam. A osobno pomidorka, podpsutego.. od cioci i trochę cukini. Do tego świeże zioła i tofu delikatesowe.

Tofu delikatesowe to tofu z warzywami, nie tak jak to myślał autor pewnogo przepisu do którego nabyłam to tofu, tofu jedwabiste. Są równie dobre ale nie są jednym i tym samym.

„A co jadłaś na obiad co?” .. „Tofu” „To, ta taka masa bez smaku?”... Generalnie ten dialog jest z wczoraj ale chyba często go odtwarzam. Ja to tam lubię tofu mięsa nie jem już długo i naprawdę czuję w nim smak. Ale dla i mięsożernych tofu może wydawać się mdłe.. radzę zaserwować im wtedy tofu delikatesowe. Jest pełne smaku i aromatu, nawet bez zioł nadawających jeszcze więcej smaku jest dobre. Jest świetne do szaszłyków do pieszonych ziemniaków z dipem. Oprócz smaku ma też bardzo oryginalny wygląd! Jest bowiem jak mozaika.

Naprawdę wam polecam, a szczególnie jeżeli chcecie mięsożernych przekonać do wegetarianizmu.
Dostałam też gdzie by tu kupić salami sojowe , polecam o tu

3 komentarze:

aga-aa pisze...

no w koncu się dowiedziłam co z ta logiką, postanowiłam sobie milczeć póki w końcu mi nie odpowiesz na pytanie dot logiki, które zadawałam milion razy, nie fajnie jak traktują Twoje pytanie jak powietrze...

a Tobie to płacą za reklamy sklepów i firm wege? ;P

ja tam tez lubię tofu, bo smaczne tofu to dobrze przygotowane

vegeswiat pisze...

hihi ale ja odpowiedzialam tak z 3 razy >< chyba ze moj komp kompletnie juz siada :P

Ivon pisze...

Lubię tofu :) Używam go też często dodając do różnych potraw.


Pozdrawiam :D