wtorek, 23 lutego 2010

Hem, ljuva hem!


Nagłówek znaczy, nie ma to jak w domu. No bo to prawda, uwielbiam wrócić do domu i zostać przywitana poprzez merdający ogon. No i zjeść porządnie, dziś poszłam na łatwiznę i zrobiłam pyttipanna.

Na parze ugotowałam marchew ziemniaki i selera oraz rozmroziłam qourn po czym podsmażyłam kabaczka pokrojonego w kostkę zresztą.
Klasyk domowy u nas, prosty i szybki.

1 komentarz:

asiejka pisze...

szkoda, że mnie już nie wita merdający ogon
ale jeszcze kiedyś..

pysznie warzywny ten Twój domowy klasyk