Nagłówek znaczy, nie ma to jak w domu. No bo to prawda, uwielbiam wrócić do domu i zostać przywitana poprzez merdający ogon. No i zjeść porządnie, dziś poszłam na łatwiznę i zrobiłam pyttipanna.
Na parze ugotowałam marchew ziemniaki i selera oraz rozmroziłam qourn po czym podsmażyłam kabaczka pokrojonego w kostkę zresztą.
Klasyk domowy u nas, prosty i szybki.



1 komentarze:
szkoda, że mnie już nie wita merdający ogon
ale jeszcze kiedyś..
pysznie warzywny ten Twój domowy klasyk
Prześlij komentarz