środa, 3 lutego 2010

Jutro



Jutro czeka neuropsychologia, o 10 15 będę się trzęść ze strachu i zapomnę wszystkiego...
Ale jeszcze nie ma jutra dziś byłam u okulisty... no i wracają okulary... miałam je jako młodsza potem było mi głupio, wada wzroku zanikła a teraz coś wraca... Rodzina od razu że wegetarianizm.. ta od 8 lat... hmm.. mniejsza z tym

Ja dalej staram się być weganką na tydzień i już zaczynam tęsknić za nabiałem... dziś sos pomidorowy z tofu

na 1 porcję
olej o smaku bazylii
2 ząbki czosnku
2 pomidory
1 plaster fenkułu
ok. 130g tofu
pieprz

na oleju podsmażyć posiekany czosnek i fenkuł, dodać pokrojonego w plastry pomidora, zalać wodą, dodać pieprz i gotować 20 min. Tofu rozdrobnić widelcem i dodać, gotować 10 min. Podawać z makaronem.

5 komentarzy:

grazyna pisze...

Fajne to danie!
Za nabiałem to też bym tęskniła...

cukrowa wróżka pisze...

ja bez serka wiejskiego bym nie przeżyła. :]
Życzę powodzenia. Mnie niedługo czeka paskudny spr z bio.. Nic lepszego. : <

aga-aa pisze...

nie no ja tez weganką nie mogłabym być ;)
juz trzymam kciuki :*

Molly pisze...

hej söt!
hoppas att du har fått sova gott inatt!? jag tänker på dig vännen och hoppas att du mår bra!?:)

jag var på en författarföreläsning igår med en författare som hade skrivit om polen under andra världskriget och då tänkte jag på dig och din familj.

du får ha en underbar dag! massa kramar vännen

Molly pisze...

jag tyckte att den var intressant. hemskt bara att det endast var 700 som överlevde av en kvarts miljon :(

ska du tentera idag? om så håller jag tummar och tår för dig :)
kramar