piątek, 12 lutego 2010

Nie ma to jak



Nie ma jak gnać galopem po hali w takim tempie że kuc B doruwnuje koniu dużemu. A po tym domowy lunch.
Na dziś zupa marchwiowa z imbirem i pomarańczą

na 1 porcje
2 marchewki
1 seler (mały)
1 ząbek czosnku
pomarańcz (skórka z niej)
5 cm imbiru
olej

Na oleju podsmażyć pokrojone warzywa, zetrzeć skórkę. Zalać wodą i gotować na mięko, zmiksować na krem. Podawać z kanapkami

5 komentarzy:

asieja pisze...

zazdroszczę takiej zupy
na dziś

viridianka pisze...

robiłam kiedyś zupę marchwiową właśnie z pomarańczą, pamiętam że smaczna była :))

Dziwnograj pisze...

O rety jakie pyszności ;) Ja dzisiaj na obiad miałam łososia w imbirze ale niestety nie doczekał się fotografii ;))
Pyszna zupa. Uwielbiam takie kremy, mocno aromatyczne i warzywne.

aga-aa pisze...

z soczewicą podobną robiłam :) mniam

vegeswiat pisze...

siejo: podziele sie :)

viri: tak takie zupki to cos

dziwnograju: hihi taki dobry ze zjedzony zostal przed fotka hihi:) tez lubie kremy :)

ago: fajnie :*) tez chce z soczewica lub red kidney sprobowac