niedziela, 21 marca 2010

mniam...

Po sesji pewni studenci mimowolnie schudli, i zdecydowali się przytyć.. co jednak nie zawsze jest tak proste.

ALE można się objadać lodami, w Polsce niestety Ben and Jerrys nie ma ale zawsze jest Häagen Dazs. Wczoraj udało mi się wypróbować tam lodów które dostępne są chyba tylko w lodziarniach z owocem passionfruit i czekoladą, które wszystkim polecam. Owszem są słodkie ale jednak w połączeniu z sorbetem cytrynowym były akurat.

Polecam też deser który jest właśnie z tymi lodami, podawane są z bitą śmietaną i sosem czekoladowym, waflami i mandarynką. Kombinacja smaków jest ciekawa choć ja dałabym zamiast lodów czekoladowych waniliowe dlatego że bardziej je lubię.

Do domu zato pojechało opakowanie lemon cheescake, które dokończyłam.... sama.... I szczerze mówiąc jest on lepszy niż zapchane okruszkami lody BJ, to były lody z kawałkami ciasta a nie ciasto z kawałkami lodów. Smak cytryny mógłby być bardziej wyrazny ale lody itak itak są bardzo smaczne.

Brak komentarzy: