piątek, 30 kwietnia 2010

makaroniarsko

Ostatnio moje obiady i lunche polegają na szybikm chwyceniu czegoś w trakcie 20 minut w domu lub ugotowaniu czegoś gdy zgnieciona poprzez wspołpasażerów w komunikacji miejskiej wracam po 17 do domu a mój żołądek stanowczo sygnalizuje już głód. Jak to kiedyś poweiedział dobry znajomy naszej rodziny, „makaron w każdej odmianie to przyjaciel i zbawiciel studenta”, wtedy się śmiałam a dziś wiem że w poniedziałek może być sałatka z fusilli, na obiad zapiekane penne, w
wtorek zupa z malutkimi niteczkami, itd.

Ale czasami trafiamy na osoby, np. moją babcię która uważa że i fusilli i penne to jedno i to sammo, a cannelloni jest po prostu większe, starsze osoby tylu makaronów nie miały, no i tak jak to ja trafiając na nich tłumaczymy rodzaje...

Fusilli – znane jako świderki pasują do zup, i świetnie nadają się do sosów które w pewien sposób wchłaniają się w świderki, pasują także do sałatek, o zapiekanek.

Farfale- to te najbardziej znane kokardki, są dekoracyjne i świetnie zdobią sałątki, są też dzieci, wcale nie chodzi o mnie które uparcie jadają pomidorową tylko z tym makaronem, no ewentualnie z domowymi jajecznymi koralikami

Conchigliette- to muszelki, w różnych rozmiarach mogą być zarówno rowkowane jak i gładkie. Pasują do wszystkiego, wiele jednak sprytnych gospodyń podaje je do sosów, aby sos było łatwiej zebrać z talerza, te większe można też faszerować i podawać jako danie bufetowe.

Penne- To rurki ścięte ukośnie na obu końcach, najlepsze do zapiekanek i włoskich sosów, cierpliwym polecam wkadanie mozarelli do środka i używanie ich jako bufetowe mini cannelloni

Capellini- To cieńkie długie nitiki zwinięte w gniazda, świetnie pasują do świerzych warzywnych sosów lub pesto

Fettucine- To wstązki o szerkości ok 1cm, nadają się do sosów serowych ale także do zapiekanek

Cannelloni- To duże rurki do faszerowania, faszerować je można nie tylko warzywami ale i mieszankami róznych serów, potem wystarczy je zapiec z sosem pomidorowym i nie tylko przygotować w ten sposób łatwe ale i naprawdę powalające danie

2 komentarze:

asieja pisze...

ja też jestem osobą, która wciąż nie rozróżnia ;-)

filozofia smaku pisze...

Lubie takie ciekawostki- w końcu skoro gotuję muszę wiedzieć czego używam. Najczęściej wykorzystuję fusilli i conchigliette. Z resztą makaron to cudowna sprawa-ile potraw można z niego wyczarować;)