piątek, 16 kwietnia 2010

wook na parze


A oto i tofu w najłatwiejszy i najlepszy sposób. Zmęczona po badaniach a potem jeszcze zakupach uznałam że mogę sobie pozwolić na swoje ulubione z tofu- wędzone. Nie wiem skąd akurat tak do mnie trafiło, ale zawsze było zamawiane jak babcia do nas przyjeżdżała. To tofy wędzone u nas nie było takie samo, to jednak ma więcej smaku.
A mój sposób na wooka to po prostu wszystko podgotować na parze.

2 komentarze:

asieja pisze...

spróbowałam ostatnio wędzone tofu
przyznaję - całkiem smaczne

viridianka pisze...

w połowie notki Twej chciałam właśnie napisać, że takie wędzone musi być bardziej aromatyczne i wyraźniejsze w smaku, tak jak i zwykłe żółte sery.

ps. czy Twój meil już działa?