piątek, 28 maja 2010

kradzione...



A więc wnuki się przydają, kończąc układanie rzeczy przed wyjazdem słychać nagle pukanie do drzwi..
„Kochaaanie? To od ciebie tak ładnie ciastem pachnie?”
„Mhm”
„Oj, nie żebym się wpraszała...”
„Nie no urwij sobie kawałek...”
Długo babcia nie udawała że nie chce, schrupała, i nie narzekała na wnuczkę trzaskającą kratą gdy wraca później niż to reszta sąsiadek na klatce...
Przepis podpatrzyłam o tutaj i tak za mną chodził aż uznałam że zbyt długo już czeka, zmieniłam go jednak trochę aby był trochę łatwiejszy do zniesienia dla tych którzy jak ja mają kłopoty z chlebami itp. na drożdżach.
Na 1 blachę
1 jajko
1 opk. Cukru waniliowego
2 szklanki mąki
80 g masła w temperaturze pokojowej
59 g cukru
½ szklanki mleka sojowego waniliowego
15 g drożdży
400g truskawek
100 g cukru pudru
sok z jedej mandarynki
drożdże utrzeć w mleku z 1/3 mąki i zostawić na 2 h. Po dodać resztę składników prócz masła zagnieść i zostawić na 7 godzin. Ciasto rozwałkować, położyć masło, złożyć na pół i wwałkować masło. Zostawić na 3 h. Rozwałkować, obsypać truskawkami, zostawić na 1h. Piec 30 min. Sok z mandarynki wymieszać z cukrem na lukier. Polać upieczone ciasto lukrem.

czwartek, 27 maja 2010

Komu w droge..








Jutro wyruszam sobie na weekend poza zasięgiem internetu i komórek. I w związku z tym gotuję na drogę. Większośc rzeczy kończona będzie raczej na miejscu ale pierogi zajmują jednak trochę czasu to też zrobione zostały już dziś jako odreagowanie po pierwszym egzaminie w tej sesji.
Znam wiele kobiet, które przeklinają robotę pierogów, nawet kłamią że same je lepiły, podając kupne, aby tylko uniknąć wrażliwego tematu. Pracowałam w sklepie gdzie właśnie typowe wyroby garmażeryjne się sprzedawało, i słyszałam nie jedną rozmowę w stylu „ Ulepię dziś z truskawkami, i może z serem”, a po tym ów dama prosiła o właśnie takie pierogi.
Ja i moja babcia jednak zawsze lepiłyśmy je z wielką chęcią. A dziś wnuczka pracowała solo.

2 szklanki mąki
2 jajka
1 szklanka ciepłej wody
łyżka oleju
jagody
cukier waniliowy
Mąkę zagnieść z jajkami i olejem, stopniowo dolewać wody. Zagnieść po czym rozwałkować cieniutko, i szklanką wykroić koła. Napełnić jagodami po czym sklejać i rzucac na gotującą się lekko osoloną wodę. Gotować aż wypłyną na powierzchnię

środa, 26 maja 2010

Tortellini



Nie ma to jak dania w 15 minut, czasami jednak bywają bardziej udane niż to, wiem że sampomysł jest dobry, ale zły wybór sera, tak jak tym razem to że ser był zbyt mało wyrazisty niszczy całość. Chociaż może dzięki temu bardziej było czuć smak tortellini z wędzonym tofu.
Jak dla mnie to podstawowe tortellini, które gościło w zupach oraz było podstawą dania po prostu polane sosem, jest delikatne w smaku, i moim skromnym zdaniem o wiele lepsze jest od innych tortellini. Jednak skosztowała je i osoba nie jadająca tofu na co dzień, „to tofu to jak delikatniejszy ser wędzony”, tortellini raczej zostało dobrze ocenione.
A jego największym plusem jest to że wystarczy sos lub zupa z puszki no i jest obiad.
A naszym było tortellini w sosie śmietankowo serowo, ziołowym
Na 2 porcje
1 opakowanie tortellini
150 g sera żółtego
200 ml śmietanki do gotowania
zioła
cukinia
masło
pieprz
Na maśle smażyc zioła, po czym zalać je śmietaną. W miendzyczasie zagotować wodę i do wrzątku wrzucić tortellini. Cukinię zetrzeć na tarce na stronie z grubszymi oczkami, dodać do sosu, tak samo zetrzeć ser i także dodać do sosu. Tortellini odcedzić i zalać sosem.

wtorek, 25 maja 2010

ciastka musli z czekolada



Potwór ciasteczkowy to ja, naprawdę fajnie atakować kolejne opakowania, mimo że jak na razie miłość do czekolady przemawia za wyborem smaków to i tak staram się jeść różnorodnie..
Ostatnio natrafiłam na ciasteczka musli z czekoladą, zasmakowały nie tylko mnie ale też osobie która wielkim fanem zdrowej żywności nie jest, co doskonale mówi o tym jakie muszą być smaczne. I przede wszystkim świetnie nadawały się do udomowienia mnie w mym mieszkaniu w weekend gdy próba wyjścia z mieszkania skończyła się kompletną utratą całej energi i doprowadziłą do żywienia się właśnie ciastkami resztę dnia.
Ale do ciastek, są to ciastka z jak to sama nazwa mówi musli, są więc chrupiące i bogate w błonnik a oprócz tego zawierają bogate w dobre tłuszcze nasiona dyni które niosą z sobą witaminę E. Ciasteczka z dodatkiem czekolady zawierają także uspakajający magnes.
Jak na razie z ciasteczek musli najbardziej smakują mi właśnie te, prawdopodobnie jest to dzieło czekoladowych drażynek, które wzbudzają wspomnienia z dzieciństwa. Nie wiem jak wy ale ja z koleżankami często objadałyśmy ciastka dookoła czekoladowych drażynek, a co najlepsze zostawiałyśmy na koniec.

poniedziałek, 24 maja 2010

Kolejna pizza



Ponieważ miał to obiecane, to pizza została wypieczona na papierze który został równo urwany poprzez mojego chłopaka, na serio nigdy nie znajduję tych drobnych ząbków stąd też rwę papier od ręki. No ale miałam pomoc. Także w ucieraniu sera, to chyba właśnie najgorsza czynność w robieniu pizzy..

Tym razem była na spodzie orkiszowym.
Spód
2 szklanki mąki orkiszowej
1/3 szklanki oliwki z oliwek
10 g drożdży
Drożdże rozprowadzić w oliwie, wymieszać z mąką, powoli dodawając taką ilość wody aby ciasto było łatwe w wyrabianiu. Zostawić na 2 godziny aby wyrosło. Po tem wywałkować i przyżadzić w dowolny sposób.

niedziela, 23 maja 2010

WP



Co jak co ale od brioszek nawet zwolnienie lekarskie nie powstrzyma, no bo jakby moglo skoro to tez lekarz taki pomysł mi na swym blogu podsuwa. Wczoraj podciągnełam więc rękawy. No i zaczełam gnieść ciasto według przepisu od kochanej viri, tylko maliny zastąpiłam jagodami, mleko- mlekiem sojowym a jajka mieszanką no eggs, ale poza tym wszystko jak u naszej gospodyni weekendowej piekarni.

Brioszki czekoladowe i malinowe z kremem waniliowym
składniki na 24 małe lub 16 większych sztuk
ciasto:
2 łyżeczki suchych drożdży instant
2 łyżki ciepłej wody
500 g mąki u mnie pół na pół tortowej i pełnoziarnistej
50 g cukru
1 i 1/2 łyżeczki soli (ja dałam 1 łyżeczkę)
5 miarek no eggs
200 g niesolonego masła, bardzo miękkiego
krem Pâtissière:
200 ml mleka sojowego (najlepiej waniliowego)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3yżki masła
50 g cukru (polecam użyć cukru z prawdziwą wanilią)
2 łyżki mąki ziemniaczanej (polecam zwiększyć ilość do 3-4, by krem był gęstszy i nie wypływał podczas rośnięcia oraz pieczenia bułeczek)
dodatkowo:
60 g posiekanej ciemnej czekolady deserowej
jagody*
1 roztrzepane jajko z łyżką mleka na glazurę
Ciasto: Drożdże wymieszać z ciepłą wodą i odstawić na 10 - 15 minut (po tym czasie drożdże powinny się spienić, jeśli nic się nie dzieje, należy powtórzyć z innymi drożdżami). Do dużej miski przesiać mąkę, dodać rozpuszczone w wodzie drożdże, cukier, sól i 3 jajka. Składniki wymieszać drewnianą łyżką. Stopniowo dodawać pozostałe 2 jajka, wyrabiając ciasto ręką. Wyrabiać przez około 10 minut aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Można też wyrabiać mikserem, specjalnym hakiem do ciasta drożdżowego, początkowo na wolnych obrotach, później zwiększyć do średnich.Stopniowo dodawać masło, po dwie łyżki, mieszając lub miksując. Szybko dodawać kolejne 2 łyżki masła, jak tylko poprzednie zmiesza się z ciastem. Miskę przykryć przeźroczystą folią i odstawić w ciepłe miejsce bez przeciągów, do czasu aż podwoi swoją objętość, na około 1 i 1/2 do 2 godzin. Uderzyć pięścią w ciasto, ponownie przykryć i wstawić do lodówki na noc.
Krem: Zagotować mleko w rondlu. W plastikowej misce ubić mikserem masło z cukrem, następnie zmiksować z mąką ziemniaczaną. Stopniowo dolewać gorące mleko, ciągle miksując. Przelać do rondla i zagotować. Gotować na średnim ogniu przez około 2 minuty lub dłużej, ciągle miksując. Zdjąć z ognia, wymieszać z ekstraktem z wanilii i przelać do czystej miski. Przykryć i schłodzić w lodówce.
Ciasto rozwałkować na lekko posypanej mąką powierzchni, na prostokąt o wymiarach około 30 x 45 cm, cienki na 1/2 cm. Rozsmarować zimny krem na powierzchni ciasta, jedną część posypać kawałeczkami czekolady, drugą - malinami. Złożyć krótsze boki ciasta do środka, tak aby spotkały się pośrodku, przekroić ciasto w tym miejscu na dwie części. Każdą połówkę pokroić w poprzek na 12 pasków (lub 8). Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w odległości 2 cm od siebie. Luźno przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na około 1 i 1/2 godziny.Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Wierzch ciasta posmarować lekko roztrzepanym jajkiem. Piec na złoty kolor przez około 15 - 20 minut. Studzić na blasze ustawionej na metalowej kratce.
* jeśli zdecydujemy się na owoce mrożone, należy je odmrozić na ręczniczku papierowym.

piątek, 21 maja 2010

ciastka owsiano kakaowe



Ponieważ mimo lenistwa, i niechęci do jedzenia spowodowanego chorobą muszę coś jeść trzymam się rzeczy dobrych ale przy tym zdrowych. Ciastka vegeinstytutu są innymi słowy, śniadaniem, przekąską, lunchem, kolejną przekąska, obiadem, kolacją.. oczywiście dla urozmaicenia zmieniam rodzaje, no i dla zapewnienia witamin pije soki i wcinam owoce. Ale na tym kończą się kuchenne wyczyny. Jutro planuję się poprawić bo czuję się lepiej.

Ale dziś odkryłam ciastka owsiano kakaowe, zawierają mąkę pszenną, płatki owsiane, brązowy cukier, bakalie oraz siemie lniane. I w związku z tym są dobry źródłem błonnika pokarmowego. A ziarno kakaowca za to jest bogate w uspakajający i odprężający magnez.
Ciastka są pszepyszne szczególnie w połączeniu z sałatką owocową i posmarowane masłem czekoladowym, ja jestem też nauczona jadania takich oto ciastek z serem i oczywiście bardzo pasuje mi ta wersja, którą bardzo polecam odważnym smakoszom. Jest ona troche inna ale przy np. ostrzejszym smakowo serze czuć rzeczywiście smak owsa, lekko uzupełniony czekoladą a przy tym smacznie chrupiące orzechy.
Chyba nie muszę wspominać że opakowanie po ciastkach już leży w śmietniku...

zwalniam sie



Kochani,
siedząc sobie to w domu to na działce na zwolnieniu lekarskim, niestety blog będzie świecił pustką. Moim codziennym wyzwaniem, choć jest już z tym łatwiej, jest wyjście z psem, a że jedzenie mnie odpycha to trzymam się domowych lodów, ciastek i w już naprawdę dziwnych wypadkach własnej roboty kanapek..
Za to przez te kilka dni w folderze ulubione zebrało się tyle przepisów ile zwykle zbieram w miesiąc...

wtorek, 18 maja 2010

Lody czekoladowe z kawalkami czekolady i bakaliami



Lody wciągają i to nie tylko ich jedzenie ale i robienie jak już się zacznie. Mimo że (na razie) nie mam maszynki do lodów to czasami warto poświęcić te 2 godziny kręcenia ich co 20 min aby powstało coś takiego.

Do tych lodów użyłam
bakalii
czekolady pomarańczowej, migdałowej i mlecznej
serka kremowego o smaku czekoladowym
śmietanki
śmietankę trzeba dokładnie wymieszać z posiekanymi bakaliami, czekoladą i serkiem. A po tym zamrażać mieszając co ok 20 min przez 2 godziny

poniedziałek, 17 maja 2010

podrabiam



Ostatnio stłukłam kolejne lustro.. siedem lat nieszczęścia w miłości, taki zabobon a jednak czasami potrafi straszyć, więc wolę tak na wszelki wypadek, przez żołądek do serca.. no i staram się podrobić wegetariańskie danie warszawskiej Samiry. Koftę wegetariańską, całe mieszkanie pachnie mi curry więc nie narzekam, mam nadzieję i że on nie będzie, gdyż ma miłość do curry, jest specyficzna no bo to tylko przyprawa, ale jednak to obok cynamonu TA przyprawa. Więc od rana se tak pichcę, sos, szatkowanie jarzyn, gotowanie fasoli, itd., itd... a na efekt muszę czekać...
PS. danie zostało uznane, i zjedzone z chlebkiem pita domowej roboty

Ale tak na 4 porcję
po 1 szklance
ciciorki, red kidney, fasolki mung, białego jasia
½ cukinii
1 małą marchew
1 mały fenkuł
½ papryki żółtej
½ papryki zielonej
300 ml koncentratu pomidorowego
1 opakowanie mozarelli
4 jajka
curry
papryka
masło
Na maśle podsmażyć fenkuł wraz z przyprawami, dodać resztę pokrojonych w kostkę warzyw. Zalać pomidorami i dusić. Fasolę gotować, lub pójść na łatwiznę i urzyć gotowej. Wysmarować żaroodporną formę, do której należy wylać wymieszany sos z fasolą, na wierzch ułożyć pokrojoną cieńko mozzarellę, zapiekać 15 min, potem wylać na to jajka piec aż do czasu aż będą ścięte.

komunie i lody



Ciekawe w komuniach jest to że po 1 godzinie i 30 minutach cały kościół ma już dość, dzieci już po komuni a rodzice już się wypłakali, wtedy wszedła na schodki ołtarza mała para, mała dziewczynka usiadła no i po kilku minutach doszedł malec, siadł obok niej powoli się przesuwając, no to ta się odsuwa, w ten sposób przejechali cały schodek, a potem z powrotem. Zwrócili uwagę czałego kościoła, aż Romeo został zabrany przez mamę... ale potem wrócił i zaczeli czyścić kolejny schodek. … I w ten oto sposób przetrwaliśmy ogłoszenia po tej długiej mszy...
… Ale właściwie chodzi o przepis na lody, pomarańczowe

Potrzebne są
3 pomarańcze
1 szklanka cukru pudru
500 ml śmietanki
Pomarańcze trzeć z skórki na tarce. Wycisnąć sok, wymieszać z lekko ubitą śmietanką i cukrem. Mrozić mieszając co ok. 30 min.

sobota, 15 maja 2010

trele morele



Gdyby ktoś trzy lata temu powiedział mi że kiedyś będę się ubierać dopasowując strój do butów zaczełabym się śmiać, miejąc naście lat, i ubierając się w specjalnie podarte spodnie udawałam że w nosie mi ubiór... co swoją drogą nie było prawdą gdyż spodnie scierałam w właściwych miejscach i doprowadzenie ich do pożądanego stanu zajeło całą godzinę...
Dziś jednek tak zaczeło się wybieranie stroju na jutrzejszą okazję.. hmm... mam spódnice, i sukienki, a czemu by nie spodnie? Ale moment w których butach idę? Po wybraniu butów poszło gładko...
A dzisiajsza sałatka to tofu z morelami naprawdę fajnie wychodzi też z fetą i radziłabym dodać prażone nerkowce.

Sałatka składała się z
sałaty
roszponki
pomidorów
tofu- znów naturalne, inne smaki będą zbyt ostre
moreli
Na bardziej sycącą sałatkę radzę dodać makaron

piątek, 14 maja 2010

pora na truskawki



Jestem dosyć dobra w robieniu dobrych, sycących i szybkich sałatek. Dziś atakuje wczorajszy łup pierwsze Polskie truskawki. Do tego makaron, użyłam penne ale bardziej letni efekt dały by kokardki, sałata i na wierzch tofu naturalne, wedzone czy marynowane sa w tej kombinacji zbyt charakterystyczne. Więcej mi nie potrzeba... hmm a może jednak, lepszej pogody

Pomidorowa.. czyli wspomnienie podstawowki



Po drodze z parku do domu po porannym joggingu zawsze mijam moją starą podstawówkę. Dziś jakaś mama odprowadzała synka i zaimponowała mi, nie pchała się jak to większość rodziców za dzieckiem aż do szatni, zostawiła go na rogu mówiąc że poczeka aż jej pomacha z okna. W ten sposób jej synek chociaż wie że i sam mógłby iść do szkoły, a pamiętam jak jeszcze moje pokolenie straszono że narkotyki itp.
Po szkole zawsze w szatni czekali rodzice a po mnie ciocia u której jadłam obiad i która szła ze mną na konie. A najlepsza była pomidorowa z zacierkami, która i na wycieczki nam towarzyszyła, wtedy w termosie.

Na 1 porcję
mąka pełnoziarnista
jajko
6 pomidorów
olej
ząbek czosnku
pieprz
Na oleju dusić pomidory, dodać czosnek i pieprz, zalać wodą, zmiksować. Na zacierkę wymieszać jajko z mąką i mieszając widelcem i wylać mieszając zupę do gotującego się płynu

czwartek, 13 maja 2010

Ciastka musli z dynia



Bycie moim psem nie jest chyba łatwe.. no nietypowa to rasa i oczywiście żaden Polak nie potrafi być człowiekiem tylko musi go skrytykować. Dziś jakaś babka na głos powiedziała swemu synkowi „Ciekawe co to jest” dla mnie jest to hamstwo na 102.. jak tak można.!
Ale tak samo jest z wegetarianami, znalezienie sobie jakiegokolwiek jedzenia to wyczyn, pamiętam jak w Zakopanem szukaliśmy dla mnie czegoś jadalnego i znalezliśmy jarską jajecznicę z boczkiem lub omlet z boczkiem . Jest za to jedna firma która szanuje i ułatwia na życie, vegeinstytut.
Trafiłam niedawno na nowe dla mnie ciastka musli z dynia, któe dziś właśnie pomagają mi w pisaniu jednej z 4 prac tego semestru. Bo dynia jest dobra z tymi swymi dobrymi tłuszczami itp.
Ciastka są zrobione na bazie płatków owsianych, a do tego dodane są ziarna słonecznika, sezamu i orzechów arachidiowych. Poprzez zawartość płatkó owsianych zapewniają zalecaną dzienną porcję błonnika pokarmowego, a dynia tak jak pisałam ma w swych tłuszczach witaminę E która przeciwdziała starzeniu się. Zawierają także sporo witaminy B która dobrze działa na przemianę białka, tłuszczy i węglowodanów oaz dobroczynnie wpływa na wygląd skóry.
A do tego świetnie smakują, nie są to tylko jak to u nas w Polsce ciastka z śladową ilością dyni, a ciastka oparte na dyni. Która smacznie chrupie i dodaje energi. Nadają się nie tylko jako przekąska ale i jako trochę inne płatki do mleka.

środa, 12 maja 2010

ciaaaaaaaaaacho!



Jak już jemu obiecałam zero biegania i oszczędzanie nogi.. to siedzę w domu.. podziwiam biały sufit.. pomalowany przezemnie rok temu, i tak samo białe ściany które też malowałam. Niedługo minie rok od czasu gdy przyjechały tutaj moje rzeczy a potem ja... Potem było olejowanie podłogi.. własnoręcznie, wynoszenie mebli, wnoszenie mebli... Przyjechał Resco, potem pogrążyłam się w nauce aż do sesji zimowej. I nagle mamy maj...
Kończę już to dumanie.. Czas na przepis na pocieszające ciastka czekoladowe... bo muszę COŚ robić jak już tylko w domu siedzę. Ciastka są BARDZO czekoladowe.. tzn jak trzeba
na 1 blachę
100 g orzechów laskowych
100 g orzechów włoskich
2 szklanki mąki
3 jajka
100 g masła
1/3 szklanki cukru
1 szklanka kakao
Składniki wymieszać i pec w 200C 5-10 min

wtorek, 11 maja 2010

chlodnik



Gdyby kózka nie skakała to by nóżki nie złamała..
Niby takie to proste ale jednak nie dla mnie, po wczorajszym bieganiu wróciłam na jednej nodze, obsmarowałam ją maścią i rano było o wiele lepiej... to też poszłam pobiegać.. i znów wróciłam na jednej nodze …
a na obiad był chłodnik z śmietanką z nerkowców..
chłodnik każdy potrafi zrobić ale śmietankę robi się poprzez zmielenie nerkowców i wymieszanie ich z drobną ilością wody

obiecane


poniedziałek, 10 maja 2010

Dni Tofu

Dla tych mieszkających w Warszawie chciałam zaanonsować że w Dzikim Ryżu właśnie w ramach współpracy z firmą PolSoja odbywają się Dni Tofu, będą trwały do 23 maja. W ramach tych dni restauracja ma w swej karcie jeszcze więcej dań z tofu a już przedtem miała ich więcej niż wege restauracje w stolicy które no przyznajmy się mają zwykle jedno danie z tofu.

Oczywiście pomyślano też i o naszych towarzyszach którzy może chcą coś.. a tofu uznają za nic, i dla nich są wersje dań mięsnych z dodatkiem tofu.

A wszystko w wykonaniu kucharzy dzikiego ryżu, to znaczy najlepszym, bo serio mieć takiego w domu.. to hoho .. toczyła bym się chyba...

niedziela, 9 maja 2010

wspomnienia dziecinstwa i cheescake



Gdy zaczynalam ten oto wypiek wrecz szczekalam (rodzinne powiedzonko) z zlosci. Niby i mial być cheescake ale planowalam pewna osobe zmylic sugerujac cheesecake a robiac cos innego. To tez przez bite 45 minut wsrod roznych rzeczy do wypiekow w Carrefourze szukalam tej oto ukochanej tuby masy marcepanowej, dla mnie to oczywiste ze lezy obok nugatow i syropow, taka duza 500g rola która zapakowana jest jak pasztet... Ale nigdzie nie było masy marcepanowej. A ze czasu brak... no bo ja się wiecie jak pilnie ucze, to marcepanu sama nie zrobie.
Zla zebralam co trzeba na cheescake no i ruszylam do kuchni, po drodze do domu rozmyslalam o smaku lakoci które chcialam zrobic, jak to jadlam je pierwszy raz w malej kafejce przy glownej ulicy w domowym miasteczku. Nagle przympomnial mi się babski wieczor z 9tej klasy i mój pierwszy gryz cheesecake. Było nas 8 kazda z nas skaczaca od jedej na druga diete, liczaca na te najmniejsza suknie na bal na zakonczenie. Więc bralysmy po 1ym kawalku na 2. Po 3 dokladki na kazda parę, gdy tortownica już miala na sobie okruchy do których siegaly nasze lyzeczki kolezanka która była gospodynia oglosila ze są jeszcze 2 tortownice. No to bum... chyba nic nie zostalo bo resztki zjadlysmy na sniadanie...
Dzisiajszy cheesecake jest inny... nie potrafie gotowac bez zmieniania przepisu o ile nie gotuje na zamowienie, stad w ciescie orzechy.
na 1 forme o srednicy 25 cm
12 digestive
garsc orzeszkow pekan
75 g masla
200 g czekolady (½ na spod jako warstwa a ½ na polewe)
500 g cream cheese
3 jajka
4 lyzki maki
8 lyzek cukru

Digestivy pokruszyc, swietnie nadaje się do tego tluczek do ziemniakow. Maslo roztopic, orzechy posiekac, wymieszac z digestivami i maslem, ulozyc w formie i wstawic do lodowki na czas robienia gory. Mikserem ubic serek z cukrem i powoli dodawac make a na koniec po jedym jajku.
Czekolade roztopic i wylac na kruchy spod, na to wylac masę serowa, i wstawic do piekarnika na 40 min.
Schlodzic w lodwce po czym polac polewa i przydekorowac
PS.. jak będę pamietac zrobie tez zdjecie przekroju :)

sobota, 8 maja 2010

psychoanaliza i frittata z szparagami



Okej, studenci psychologi mają to do siebie że o ile studiują ją z powołania a nie jak większość na mym roku... „bo tatuś płaci” analizują 100% życia wokół ich. Wracając z treningu w autobusie siedziała niania z 2ką dzieci.. 3 letnią i kilkumiesięczną dziewczynką, starsza zadrapała się w palec a na to opiekunka ją ukarciła, na kolejnym przystanku wsiadli młodzi rodzice z dzieckiem, dziecko było spokojne i gdy tylko coś zaczynało marudzić rodzice zwracali na nie uwagę. Zrobiło mi się szkoda dzieci z nianią te zachowania, krzyki małej i starszej to tylko wołanie po to by ich rodzice je dostrzegli tu trafiają na babę która tylko srogo mówi „cicho bądz nie jestem żadną babcią”
Tak, psychologia to nie powołanie lecz diagnoza......

ale do lunchu czekającego po treningu, a uwaga dorwałam się do szparagów i zrobiłam fritatę
na 2 porcję
3 jajka
100 g bryndzy
1 pomidor
150 g szparagów
olej
szparagi zblanszować ok 3 min na parze. Pomidory pokroić w kostkę, olejem wysmarować żaroodporną formę, bryndzę rozdrobnić. Szparagi pokroić na kawałki ok 5 cm długości.
Wymieszać i zapiekać 40min

chlebek



Sesja zbliża się w przerażającym mnie tempie, co oznacza że znajduję coraz więcej i więcej czasu na takie rzeczy jak sprzątanie, gotowanie no i nareszcie wypiek własnego chleba.
Mój chlebek to jedyna rzecz którą z nikim się nie dzielę o ile nie upiekłam 2 bochenków.

Na 1 formę keksówkę
200 ml mleka siadłego
200 g suszonych owoców: moreli, śliwek, daktyli, fig
100 g migdałów
1 szklanka otręb
1 szklanka mąki graham
½ szklanki oliwy z oliwek
1 łyżka sody

Składniki mieszamy po czym pieczemy 40-60 min w 200 C.

piątek, 7 maja 2010

zupa z orzechami



To bardzo przykre kiedy dorosła i niby już.. (zazwyczaj) poważna osoba ma takie ulubione produkty za które da się sprzedać... no ale je mam... Z tego też powodu rzadko miewam w domu nutellę- tzn kremy tympodobne i masła orzechowe... I to nawet jak je kupuje bo po prostu ich staż w mych szafkach jest wyjątkowo krótki... ok 2 dni. Dziś jednak miałam powód do dobrania się do masła orzechowego, ale potem trudniej było znaleźć powód do oddessania się od słoiczka który staje się lżejszy i lżejszy do trzymania przy wyjadaniu zawartości.
Tak, moja miłość do masła orzechowego narodziła się i nie chce zgasnąć, czasami tylko troche się wacha czy to na pewno to , i czy ten związek ma jakieś szanse, gdy trafiam na lipne podróbki supermarketów.

Okej, ale do tego co dobre, tzn. zupy marchwiowej z masłem orzechowym (i tofu), w przepisie było bez tofu ale po treningu potrzebowałam tego czegoś. Dla kontrastu wrzuciłam tofu wędzone.
Na 1 porcję
2 małe marchewki
¼ fenkułu
4 łyżki masła orzechowego
½ kostki wędzonego tofu
Marchew i fenkuł obgotować po czym zmiksować na krem, gotować na tyle aby był gęsty, zgasić ogień i dodać masło oraz pokrojone w kostkę tofu

środa, 5 maja 2010

zupa po pomidorowa



Mimo że zupy gotuje od tak dawna nie nauczyłam się że nie musi się ona gotować aż do podania do stołu bo pózniej niezle paży... więc jedząc zupę w sobotę dolewałam i dolewałam przecieru pomidorowego, zupę niby jadłam a ta mi się w oczach mnożyła... więc miska... o dziwo i tyle sobie nałożyłam trafiła jako zapas na lepsze dni do lodówki. Dziś wyjełam tofu, ananasa, skubnełam trochę bazyli i miałam obiad!
Polecam z tradycyjnym dobrym tofu a dla odważnych z marynowanym!

Na 1 porcję
1 szklanka zupy pomidorowej
ananas
tofu
olej
bazylia
na oleju podsmażyć ananasa i tofu, zalać, podawać z bazylią

sucharki.. dla niemowlat.. ale nie tylko


Moja rodzina łatwo łapie bzika na punkcie różnych rzeczy.. jako mała jadłam tylko lody miętowe zielonej budki.. to przeszło na babcię, wujka a potem kuzynkę. Kuzynka za to przyjechała i zaraziła mnie papkami dla dzieci... a teraz zagryzam sucharki dla niemowląt od 8 miesięcy, smakują lepiej niż inne jakoś bardziej mlecznie.. mimo że są bezglutenowe i bezlaktozowe. Najlepsze są maczane w mleku... lub w wersji wyjątkowo nie dojrzałej z tonami nutelli...
poza tym mogą być bardzo przydatne w podróży....

wtorek, 4 maja 2010

fiolki w cukrze



„To fiołki są jadalne?”
Tak są i czekając niedawno w domu jak zwykle bawiąc się na durszlaku a nie pisząc kolejny essey jak to powinnienam, znalazłam ten oto przepis.
Postępowałam zgodnie z instrukcją a rezultat widać powyżej.

poniedziałek, 3 maja 2010

placki z batatow



Bataty, słodkie ziemniaki, jak zwał tak zwał.. nadają się i do placuszków
na 2 porcje
3 jajka
1 duży batat
2 łyżki mąki
olej
Bataty ugotować, zgnieść na puree i wymieszać zresztą składników. Smażyć po dwóch stronach.

ciasto czekoladowe z trufla



I tak to bywa jak przez trzy tygodnie za tobąnchodzi torcik z truflą.... że 3 maja jak wszystko jest zamknięte ciąga się po całej wawie... no prawie w poszukiwaniu śmietanki..
na ten pożadany torcik potrzeba

spód
1 szklanka mąki
100 g masła
3 jajka
1 opakowanie cukru waniliowego
3 lyzki cukru muscovado
3 łyżki kakao
trufla
150 ml śmietanki kremówki
200 g czekolady gorzkiej
2 łyżki masła
Masło roztopić, dodać cukier i kakao, dodawać po 1 jajku, na koniec dodać mąkę. Piec 25-30 min w 175 C.
Na truflę śmietankę podgrzać i roztopić w niej masło, zmniejszyć gaz i cierpliwie mieszając dodawać połamaną na kawałki czekoladę, truflę schłodzić w lodówce ok 30 min, po czym wyłożyć na spód.
Ciasto powinno mieć czas aby zastygnąć przez jeszcze 30 min w lodówce

Mój zakwas nadal bulgocze ale do tych bułeczek obeszłam się bez niego..


na 3-4 ciabbaty
25 g drożdży
200ml oliwy extra virgin
1 łyżka cukru
100 ml mleka
2 szklanki mąki

Drożdże rozprowadzić w mleku ucierając z cukrem. Dodać połowę oliwy, powoli dodawać mąkę. Zagniatając dodać resztę oliwy, wyrabiać ciasto ok 30 min. Odstawić aby wyrosło ok 60 min. Znów zagnieść uformować bułki, zostawić do wyrośnięcia na 20 min. Piekarnik rozgrzać do 200 C, Ciabaty piec 30 min.

niedziela, 2 maja 2010

Pizzatime



Nie wiem czemu ale w te upały pasuje mi pizza, dziś padło na bardziej orientalną wersję.
Zrobiona jest na bezglutenowej mące
na to
przecier pomidorowy
salami sojowe
kiwi
ananas
czerwona cebula
curry
i na sam wierz sojowa gauda

american choccalate chip cookies



Każdy powód do pieczenia ciastek jest dobry … a teraz go miałam nie mam rzadnych ciastek w domu które smakowo pasują innym osobą niż ja..

na 1 blachę

3 szklanki mąki tortowej
50 g czekolady pokruszonej w kawałki
50 g cukru muscovado
2 jajka
25 g roztopionego masła
zagnieść składniki, i uformować małe cieńkie ciastka. Piec 5- 10 min

zupa



Kolejna zupa, fenkuł podsmażyłam zalałam pomidorami, zmiksowałam i dodałam liście vazyli i pokrojone salami sojowe.. prawie jak we włoszech. Danie jest proste ale smaczne no i rozgrzewające po porannej nie pogodzie

sobota, 1 maja 2010

tiramisu



Jednak kupne wyroby to nigdy nie to samo. Dlatego od początku tygodnia próbuję różnych tiramisu, a potem zawiedziona krytykuje „użyli serka zamist mascarperone”, „jest zbyt nasączone”, „jest zrobione nie na biszkopcikach tylko cieście biszkoptowym”, „proporcje się nie zgadzają”. Myślę że jeszcze jedno zkrytykowone tiramisu wzbudziło by trochę złości nawet i u osoby z taką cierpliwością jak ta która tego wysłuchiwała. Więc wczoraj po zaspokojeniu pierwszego głodu ciastem, kupiłam co trzeba, i zrobiłam tiramisu na kilka sposobów.
Najciekawsze jest jednak wegańskie
potrzebne są
biszkopty- kocie języczki
kawa
cukier waniliowy
tofu
śmietanka sojowa
kakao

Tofu zgnieść widelcem, po czym mikserem rozprowadzić go w śmietance na gładką masę, dodać cukier waniliowy. Biszkopty wyłożyć na spód używanej formy i nasączyć kawą, na nie położyć masę z tofu, i przekładać tak na zmianę, biszkopty, tofu, itd. do końca. Wierzch obsypać kakao, wstawić do lodówki na min 2 godziny