wtorek, 4 maja 2010

fiolki w cukrze



„To fiołki są jadalne?”
Tak są i czekając niedawno w domu jak zwykle bawiąc się na durszlaku a nie pisząc kolejny essey jak to powinnienam, znalazłam ten oto przepis.
Postępowałam zgodnie z instrukcją a rezultat widać powyżej.

5 komentarzy:

asieja pisze...

i są jadalne? a smaczne?

cukrowa wróżka pisze...

no a u mnie fiołków nie ma coś! :<

pinkcake pisze...

Pierwsze koty za płoty:)
Zdecydowanie ładniej wychodzą malowane białkiem przy pomocy pędzelka. Tylko to robota w stylu medytacyjno-różańcowym:P

Paula pisze...

ciekawe jak smakują :)

vegeswiat pisze...

asiejko: sa jadalne.. moj chlopak nadal zyje.. ja nie zawsze mam ochote na slodkosci i ich jeszcze nie probowalam..;)

paulo: podobno jak lukier ;)

pincake: ooo dzieki!! kolejne w takim razie moze beda ladniejsze