sobota, 15 maja 2010

trele morele



Gdyby ktoś trzy lata temu powiedział mi że kiedyś będę się ubierać dopasowując strój do butów zaczełabym się śmiać, miejąc naście lat, i ubierając się w specjalnie podarte spodnie udawałam że w nosie mi ubiór... co swoją drogą nie było prawdą gdyż spodnie scierałam w właściwych miejscach i doprowadzenie ich do pożądanego stanu zajeło całą godzinę...
Dziś jednek tak zaczeło się wybieranie stroju na jutrzejszą okazję.. hmm... mam spódnice, i sukienki, a czemu by nie spodnie? Ale moment w których butach idę? Po wybraniu butów poszło gładko...
A dzisiajsza sałatka to tofu z morelami naprawdę fajnie wychodzi też z fetą i radziłabym dodać prażone nerkowce.

Sałatka składała się z
sałaty
roszponki
pomidorów
tofu- znów naturalne, inne smaki będą zbyt ostre
moreli
Na bardziej sycącą sałatkę radzę dodać makaron

4 komentarze:

myszka pisze...

Oj, jak ja lubię czytać, co to ostatnio jadłaś :) Wybieram się w poszukiwaniu tofu ;)

Paula pisze...

ależ to pysznie wygląda!

vegeswiat pisze...

myszko: ciesze sie ze sie podoba :)

paulo: dzieki

asieja pisze...

są już świeże morele? to moje ukochane owoce..