środa, 5 maja 2010

zupa po pomidorowa



Mimo że zupy gotuje od tak dawna nie nauczyłam się że nie musi się ona gotować aż do podania do stołu bo pózniej niezle paży... więc jedząc zupę w sobotę dolewałam i dolewałam przecieru pomidorowego, zupę niby jadłam a ta mi się w oczach mnożyła... więc miska... o dziwo i tyle sobie nałożyłam trafiła jako zapas na lepsze dni do lodówki. Dziś wyjełam tofu, ananasa, skubnełam trochę bazyli i miałam obiad!
Polecam z tradycyjnym dobrym tofu a dla odważnych z marynowanym!

Na 1 porcję
1 szklanka zupy pomidorowej
ananas
tofu
olej
bazylia
na oleju podsmażyć ananasa i tofu, zalać, podawać z bazylią

Brak komentarzy: