piątek, 7 maja 2010

zupa z orzechami



To bardzo przykre kiedy dorosła i niby już.. (zazwyczaj) poważna osoba ma takie ulubione produkty za które da się sprzedać... no ale je mam... Z tego też powodu rzadko miewam w domu nutellę- tzn kremy tympodobne i masła orzechowe... I to nawet jak je kupuje bo po prostu ich staż w mych szafkach jest wyjątkowo krótki... ok 2 dni. Dziś jednak miałam powód do dobrania się do masła orzechowego, ale potem trudniej było znaleźć powód do oddessania się od słoiczka który staje się lżejszy i lżejszy do trzymania przy wyjadaniu zawartości.
Tak, moja miłość do masła orzechowego narodziła się i nie chce zgasnąć, czasami tylko troche się wacha czy to na pewno to , i czy ten związek ma jakieś szanse, gdy trafiam na lipne podróbki supermarketów.

Okej, ale do tego co dobre, tzn. zupy marchwiowej z masłem orzechowym (i tofu), w przepisie było bez tofu ale po treningu potrzebowałam tego czegoś. Dla kontrastu wrzuciłam tofu wędzone.
Na 1 porcję
2 małe marchewki
¼ fenkułu
4 łyżki masła orzechowego
½ kostki wędzonego tofu
Marchew i fenkuł obgotować po czym zmiksować na krem, gotować na tyle aby był gęsty, zgasić ogień i dodać masło oraz pokrojone w kostkę tofu

4 komentarze:

Paula pisze...

o, tego się nie spodziewałam :) jestem ciekawa wszystkiego co jest związane z tą zupą i zrobię ją na pewno!

Molly pisze...

låter som en god soppa och jordnötssmör är alltid gott :)

vad synd att du inte kommer vara i sthlm, men vi kanske kan ses någon annan gång? :)

ska du göra något speciellt i helgen? jag ska inte göra mer än det vanliga som det ser ut just nu iaf :)

ta hand om dig! kramar

viridianka pisze...

totalne zaskoczenie, zupa z masłem orzechowym... ciekawa jestem smaku (:
ja jestem też trochę uzależniona od kremów podobnych do Nutelli, tudzież przedstawionego przez Ciebie masła (:

wegetarinka pisze...

Połączenie marchwi i orzechów znam, do tego tofu wędzone? Biorę :)