piątek, 21 maja 2010

zwalniam sie



Kochani,
siedząc sobie to w domu to na działce na zwolnieniu lekarskim, niestety blog będzie świecił pustką. Moim codziennym wyzwaniem, choć jest już z tym łatwiej, jest wyjście z psem, a że jedzenie mnie odpycha to trzymam się domowych lodów, ciastek i w już naprawdę dziwnych wypadkach własnej roboty kanapek..
Za to przez te kilka dni w folderze ulubione zebrało się tyle przepisów ile zwykle zbieram w miesiąc...

2 komentarze:

kolorowowkuchni pisze...

No to ja życzę zdrówka,a obrazek może nosić tytuł hot cat:)pozdrawiam!

viridianka pisze...

zdrowia życzę!