środa, 23 czerwca 2010

mandelbiskvi





Dziś przyszedł czas na zasłużone wakacje, 2 tygodnie spędze w domku, gdzie ciastka jak te można kupić w piekarni. Nie wiem jak będzie z internetem stąd chwilowo się żegnam. Ciastka te- biskvier to dla mnie wspomnienie dzieciństwa. Pamiętam jak próbowałam je pierwszy raz, był to jeden z pierwszych tygodni w nowej szkole, odebrała mnie znajoma rodziny i wzieła do cukierni, jako dziecko chciałam wybrać duży kawał ciasta a ta zasugerowała małe okrągłe ciastko, które urzekło mnie na dłuższy czas.
Potrzebna jest do niego masa migdałowa, dostnępna w Almie lub własnej roboty, lecz pamiętajcie że to nie to samo co marcepan który w swym składzie ma niższą zawartość migdałów.
Na 8 ciastek
200 g masy migdałowej
1 białko
50g masła
100-200 g cukru pudru
200 g czekolady
masę zetrzeć na tarce o dużych oczkach, białko ubić na sztywno i wymieszać z masą. Uformować małe talarki. Piec 5 minut w środku piekarnika w ok 200 C. Masło ubić z cukrem, kremem smarować talarki, po czym włożyć do zamrażalnika. W tym czasie roztopić czekoladę i maczać w niej schłodzone talarki stroną z masą. Trzymać w lodówce

wtorek, 22 czerwca 2010

znow makaron



No i byłby czas na kolejne proste danie z makaronu. Tym razem takie trochę a la muszę opróżnić lodówkę bo czego nie wezmę się zmarnuje.. ale wyszło chyba dobre..
a konkretnie jest to
makaron podsmazony z maggi i bazylią, fasolką szparagową oraz sokiem vegga, z parówką sojową.

test musli:)



Tegoroczne lato przedstawia jak do tej pory wszystkie pory roku, to że wychodzi się w szortach nie znaczy wcale że nie wróci się lekko fioletowym z zimna i bólu który sprawił deszcz bijący nogi... Ale zmiany pór roku nie zawsze są przykre. Nie wiem ilu z was zna musli Lubelli, właśnie 4 pory roku..ja niedawno je wypróbowałam. Ponieważ musli to dla mnie jedno z najważniejszych produktów spożywczych, jestem wyjątkowo wybredna próbując nowości.
Jako pierwszy spróbowałam, wiosenne marzenie z bananem, truskawką, wiśnią i maliną. Otwierając opakowanie przygotowana byłam na napotkanie jak to zwykle, całej masy suszonych bananów, 5 pruszek truskawek, no i ewentualnie z kilka malinek.. A tu wszystkiego było po równo. Ulżyło mi, bo naprawdę nie cierpię bananów, niezależnie od formy, a w tych płatkach jest ich na tyle że tworzą całość zresztą owoców. Najbardziej smakowały mi jednak wiśnie i maliny które o dziwo poznikały z opakowania.. Musli nie było złe, ale jednak ponieważ zawierało banany nie stało się też faworytem. Po zakończeniu opakowania z wiosennym marzeniem jednak pozytywnie nastawiona do firmy , i do tego że w musli są naprawdę owoce opisane na opakowaniu, próbowałam dalej.
Numerem dwa było zimowe szaleństwo z rodzynkami, porzeczką i pomarańczą. Niedawno skończyłam swoje własne suszone porzeczki to też cieszyłam się z nowego ich źródła, a że to musli nie zawierało bananów szybko pobiło smakowo poprzednie, myślę że przyłożyła się do tego też skórka pomarańczowa.. która zazwyczaj w naszym domu szybko znikała gdy ją znajdywałam. Mimo że musli zwane jest zimowym pasowało mi w tę raczej cieplejszą porę roku, szczególnie do zimnego jogurtu sojowego.
Potem przyszedł czas na jesienną delicję z jabłkiem, żurawiną, jeżyną i pestkami dyni. Te płatki pobiły wszystkie inne które dotychczas próbowałam. Może dlatego że uwielbiam suszone jabłka i
zurawinę, no i pestki dyni. Jeżyny też lubię ale na działce mamy ich tak mało że nigdy nie suszymy. Płatki były świetne same w sobie, oraz z mlekiem i jogurtem. A jeszcze lepsze są z odrobiną cynamonu.
Na sam koniec spróbowałam sezonowej letniej pokusy, z papayą, annanasem, wiśnią i słonecznikiem. Równa się ona smakowo do jesiennej delicji. A szczególnie będzie smakować dzieciom gdyż papaya jest słodka. Z tego też powodu mnie smakowała trochę mniej. Gdyby tylko odjąć papayę dla mnie było by ekstra, a nie jest to trudne... tzn o ile podjada się musli oglądając film, wystarczy skoncentrować się na papai. A więc po jej wyjedzeniu były świetne.

Nic jednak nie pokona jesiennej delicji... ale może to tylko moja słabość do owoców w niej zawartych.

niedziela, 20 czerwca 2010

Makaron... po prostu


Ok, czasami jest mi wstyd za prostote dań, ale niektóre proste rzrczy są udane. Tak jak to. Pewno bez całej masy ziół nie było by tak fajne, no i ser robił swoje. Brakowało mi tylko porządnych suszonych pomidorów których po opakowaniu w którym były gałązki, już nie kupuję w tym kraju.. Tak łatwo mnie zrazić. No ale cóż, wczorajszy obiad to makaron, zapiekany z maggi, bazylią i pomidorami, najsmacznieszy do tego był kradziony z babcinej lodówki ser... A użyłam makaronu typu świderki.. nie wiem czemu ale zawsze z takim robię zapiekanki.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

improwizacja.. tzn to co robie najlepiej






„Lubisz tak gotować nie mając przepisu tylko mając masę rzeczy?!”
„Tak!”
Stąd wczoraj na obiad mieliśmy sałatkę z moghagibah, jabłkiem, cukinią, fenkułem, i parówkami sojowymi o smaku chili. Często mieszam owoce do jedzenia bo tworzą ciekawy kontrast, a do smaku chili pasowało właśnie to że dawały coś słodkiego.
Na 2 porcje
150 g moghagibah
3 parówki sojowe chilli
½ fenkułu
½ cukini
½ jabłka
olej
pieprz
Moghagibah ugotować, ok 20 min. Na oleju podsmażyć cukinię obsypaną pieprzem, dodać fenkuł i parówki chilli. Pod koniec gotowania moghagibah dodać pokrojone w kostkę jabłko. Wymieszać i podawać z bazylią.

niedziela, 13 czerwca 2010

Bo moj ma urodziny!!



to juz 3 lata!

czwartek, 10 czerwca 2010

chlodnik z truskawek z makaronem



Ah to było coś dobrego mimo że sam pomysł wydaje się dziwny

na 2 porcje
2 porcje makaronu- u mnie świderki
200 g pomidorów
200 g truskawek
mięta
Pomidory obrać, truskawki umyć, zmiksować. Podawać z miętą i makaronem

salatka z makaronu z brokulami



Pomysł na letnie dni, makaron i brokuły nie muszą końiecznie być śieżo ugotowane, mogą być z obiadu poprzedniego dnia.

1 porcja makaronu swiderki
50 g / garść płatków migdałowych
mozarella
brokuły
oliwa z oliwek
Mozarellę pokroić w kostki i wymieszać z ciepłym makaronem i brokułami, skroić ok 2-3 cieńkich plastrów mozarelli i położyć na wierzchu po czym posypać płatkami migdałów i wstawić na krótką chwilę – by ser się rozpuścił do mikrofali. Polac oliwa

środa, 9 czerwca 2010

konfitura z rozy



Ostatnio wziełam się za konfitury... ta to moja ulubiona bo z płatków róż
potrzebne są

płatki róży
4 razy tyle cukru co płatków
Płatki utrzeć z cukrem, po czym zalać wodą i gotować na konfiturę

wtorek, 8 czerwca 2010

Te obiecane lody



Nie jest tak że moja kuchnia umiera wręcz przeciwnie, co dzień wymyślam nowe bardziej energetyczne ratujące mnie w sesji przekąski, tylko że właśnie na to mam czas, na sesję i żarcie.. no i spanie.. aby tak jak wczoraj nie zasnąć w trakcie oglądania filmu. W ramach sesji miałam się też trochę ograniczyć w zabawach kuchennych to też lody limetkowe mój chłopak miał obiecane na po sesji, ale w weekend nie wytrzymałam i skoczyłam po limetki, zakasałam rękawy, ubiłam śmietanę i za pomocą zegara do gotowania jajek mieszałam w nich co 20 minut.


Ok 750 ml

500 ml śmietanki 30%
4 limetki
200 g cukru pudru
Limetki umyć, otrzeć z skórki i wycisnąć sok, dodać do uwcześniej chłodzonej śmietanki i ubić powoli dodać cukier. Mrozić mieszając co 20-30min

niedziela, 6 czerwca 2010

Buly niedzielne



Dziś w trakcie 5 godzin pokonałam 500 stron i 2 eseje... a to po kilku z tych bułeczek na śniadanko
na ciasto
150 g masła
150 ml mleka sojowego
10 g drożdży instant
2 szklanki mąki
1 jajko
½ szklanki cukru
płatki migdałowe
czekolada gorzka
jajko
cukier

masło, mleko, cukier i drożdże wymieszać. Dodać jajko i mąkę.Odstawić na min 12 h. Ciasto rozwałkować i wykroic kwadraty wybranej wielkośći, pośrodku położyć czekoladę i migdały, zagiąć w pół i zakleić, na wierzchu wyciąć dziurki. Posmarować jajkiem i posypać cukrem. Piec ok 20 min

piątek, 4 czerwca 2010

udalo sie

Mój aparat nadal gości poza swym normalnym „domkiem” stąd też nie mam jak wam udowodnić że naprawdę udało mi się podrobić danie z Dzikiego Ryżu, mam nadzieję że itak mi uwierzycie.

Po kilku razach wachania uznałam że no dobra ryzyk fizyk robię tofu z wookiem i sosem z orzeszków ziemnych, aby zaimponować chłopakowi... a jak się nie uda to powiem tylko że dania z restauracji trudno podrobić, jedno już podrobiłam ale nie zawsze się udaje. Co jest prawdą bo w końcu nie zawsze ma się dostęp do składników posiadanych poprzez restaurację. Ale udało się, i nawet sos zjadł mimo że jego mina gdy usłyszał o sosie z orzeszków ziemnych przedstawiała to co myślał... „a ona prawie że nutellę chce dodać do żarcia!” .

Podaję 2 przepisy na sos.. ja musiałam zrobić trochę inny z powodu na me uczulenie na kokos zwykle używany w tym sosie.

Na 2 porcje

wook z

bambusa
cukinii
marchwi
fenkułu
imbiru
smażony na oleju arachidiowym z sosem sojowym

do tego

tofu wędzone pokrojone w drobną kostkę, może być także wcześniej smażone tofu naturalne, to jednak dało więcej smaku

i sos

moja wersja to
masło orzechowe
przecier z trawy cytrynowej
mleko owsiane
tahina

a oryginalne wersje wyglądają mniej więcej tak:

masło orzechowe
czosnek
mleczko kokosowe
trawa cytrynowa-
posiekana
olej

wszystko podsmażyć na krem

czwartek, 3 czerwca 2010

ciastka owsiano rodzynkowe



Kolejne uwodzące ciasteczka to rodzynkowe. Mnie uwiodły zapachem cynamonu który buchną prawie tak jak obłok w „skoku przez płot” gdy zwierzaki otworzyły paczkę czipsów. Tyle że moja paczka jest o wiele zdrowsza.

Są to ciastka owsiane, są więc bogate w błonnik. Oprócz tego zawierają witaminę PP ważną dla prawidłowego funkcjonowania mózgu i układu nerwowego, witaminy A i E które zapobiegają starzeniu się organizmu oraz działającą przeciw osteoporozie witaminę D.
Ciastka są chrupiące i aromatyczne, wyrazńy jest w nich cynamon któr dobrze kontrastuje z rodzynkami. Są świetną przekąską wraz z szklanką zimnego mleka

wtorek, 1 czerwca 2010

strogonof wege

Mój aparat chwilowo leżakuje sobie w innym domu po tym jak został poprzez właścicielkę zapomniany. A więc poprzez kilka dni przepisy będą bez zdjęć..

Strogonof wege 1 porcja

2 parówki sojowe chilli
100 ml śmietanki
3 łyżki kechupu
100 ml przecieru pomidorowego
1 mała marchew
2 plastry fenkułu
masło

do podania: makaron a la świderki który najlepiej wybierze sos

Na maśle podsmażyć utartą marchew i pokrojony fenkuł, zalać śmietaną, pomidorami, i dodać keczup. Gotować ok 10 min.