środa, 23 czerwca 2010

mandelbiskvi





Dziś przyszedł czas na zasłużone wakacje, 2 tygodnie spędze w domku, gdzie ciastka jak te można kupić w piekarni. Nie wiem jak będzie z internetem stąd chwilowo się żegnam. Ciastka te- biskvier to dla mnie wspomnienie dzieciństwa. Pamiętam jak próbowałam je pierwszy raz, był to jeden z pierwszych tygodni w nowej szkole, odebrała mnie znajoma rodziny i wzieła do cukierni, jako dziecko chciałam wybrać duży kawał ciasta a ta zasugerowała małe okrągłe ciastko, które urzekło mnie na dłuższy czas.
Potrzebna jest do niego masa migdałowa, dostnępna w Almie lub własnej roboty, lecz pamiętajcie że to nie to samo co marcepan który w swym składzie ma niższą zawartość migdałów.
Na 8 ciastek
200 g masy migdałowej
1 białko
50g masła
100-200 g cukru pudru
200 g czekolady
masę zetrzeć na tarce o dużych oczkach, białko ubić na sztywno i wymieszać z masą. Uformować małe talarki. Piec 5 minut w środku piekarnika w ok 200 C. Masło ubić z cukrem, kremem smarować talarki, po czym włożyć do zamrażalnika. W tym czasie roztopić czekoladę i maczać w niej schłodzone talarki stroną z masą. Trzymać w lodówce

5 komentarzy:

asieja pisze...

masa migdałowa.. jej, pyszne one muszą byc.

mania179 pisze...

Znam ten smak... :) Pychotka!

Paula pisze...

bardzo pysznie się zapowiada :)

Bez sosiku pisze...

Nigdy nie natknęłam się nigdzie na podobny przepis. Bardzo oryginalnie brzmi, muszę przyznać :) Trzeba będzie pokusić się o ich przyrządzenie. Pozdrawiam bardzo :*

Molly pisze...

hej fina!
hoppas att du mår bra vännen och att du har haft en bra sommar så här långt?! tänker på dig. kramar