niedziela, 30 stycznia 2011




Są takie dni które jakoś się chce uczcić, i nie zbyt wie się jak oprócz tego że fajnie coś smacznego ugotować.. No i ma się wielkie plan co i jak i już wszystkie dania ze sobą (w teorii) współgrają, a potem się jedzie na zakupy. I nagle wszystkie plany wglądają jak wywalony domek z kart.. W samym centrum supermarketu z strachem patrzy się na zegarek i sprawdza czy może jednak jakiekolwiek delikatesy w pobliżu mogą być otwarte, okazuje się że pozostaje improwizacja. I tak też powstają udane dania.

Lasange inaczej


6 świeżych płatów do Lasange
2 jajka
2 cukinie
100 g sera koziego z ziołami
150 ml śmietanki 15%
mięta
bazylia
ruccola
orzechy pini

Płatami wyłożyć tortownicę średniej wielkości, cukinię zetrzeć na tarce, odcisnąć sok, wymieszać z jajkiem i śmietanką, pokruszyć do tego połowę sera koziego i wypełnić formę, na wierzch pospać ser i wstawic do piekarnika o temperaturze 200C na 40-50 min.Ozdobic orzechami

1 komentarz:

Arvén pisze...

Takie lasagne, szczególnie z tymi piniowymi orzeszkami, podoba mi się o wiele bardziej od pierwowzoru. Świetne!