
Przedwczoraj przeglądając sobie trochę przepisów głośno powiedziałam „o krówki z makiem!”.. kilka sekund później już była prośba o krówki. Prośba była trochę wyzwaniem.. ostatnie „krówki” trzymałam w foremce w której je robiłam, myśl była oczywiście taka że jak zastygną to je pokroje i będzie cacy.. no ale nie zastygły.
Tym razem więc do zadania podeszłam bardzo poważnie po powrocie z zakupów w necie poszukałam przepisów i zaczęłam się zastanawiać czemu niektóre są z masłem a niektóre bez.. No i które są lepsze? Po 10 minutach szukanie mnie strasznie znudziło, nie należę do super cierpliwych.. Więc uznałam że po prostu się postaram i może wyjdą...
Do krówek użyłam
500ml śmietanki 30%
2 szklanek cukru
1 opakowania cukru waniliowego
1 laski wanilii
Śmietankę wymieszać z cukrami i postawić na małym ogniu. Dodać laskę wanilii. Mieszać co jakiś czas. Moja krówka gotowała się 1 ½ godziny. Sprawdzałam ją poprzez skraplanie na talerzyk, gdy szybko zastygła na talerzu przelałam ją do wyłożonych papierem śniadaniowym miseczek (foremek nie miałam). Zostawiłam je na noc aby zastygły a rano pokroiłam w kosteczki i owinęłam w papier śniadaniowy.
PS. Jesteśmy na facebooku -------->



0 komentarze:
Prześlij komentarz