sobota, 26 maja 2012

Poza blogiem

Może zastanawiacie się czemu na blogu tak długo nic się nie działo?

A więc 11 września 2010 roku kupiłam Rudą. Miała być takim małym projektem a stała się maleństwem, które znaczy dla mnie wszystko.

Ruda jest arabką czystej krwi, wiek niestety jest mi nieznany ale ma ok 8 lat. Trafiła do mnie nie wiele wiedząc bojąc się wielu rzeczy i wyglądając jak to ładnie powiedziała moja babcia - typowy wiejski konik polny. W sumie kupując ją, miałam dać sobie spokój z skokami, poważniejszą jazdą. Jednak gdy tylko pokazała swój potencjał wiadomo było, że nie jest to możliwe.

Prawie nikt w nas nie wierzył, i nie dziwię się, bo jej widok nie był budujący, teraz jednak planujemy pierwsze starty i zobaczymy co dalej.

Przemiana rudej od stycznia 2011 do marca 2012
W obiektywie utalentowanej Dominiki Frej

piątek, 25 maja 2012

Wiosna pęłną parą

Teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości co do pory roku, tzn. czasami wydaje mi się, że już jest lato ale wtedy przypomina mi się, że wtedy będzie jeszcze cieplej. A dla upewnienia się co do pogody zrobiłam kotleciki grochu i marchwi, cieszą oko a na dodatek są pyszne.

na 4 porcje potrzeba

2 opakowania mrożonego groszku

2 jajka

4 marchewki

Groszek rozmrozić i zmiksować na masę, marchewki obrać a następnie zetrzeć. Marchewki dodać do groszku, dodać 2 jajka i wymieszać masę. Uformować kotleciki i piec w rozgrzanym piekarniku ok 20 min